Minus 100 stopni. Pierwsze zimowe wejście na Mount McKinley

Pierwsza wyprawa na Mount McKinley

Tania Książka – Minus 100 stopni. Pierwsze zimowe wejście na Mount McKinley autorstwa Arta Davidsona to górski klasyk literatury podróżniczej. Mimo, że po raz pierwszy została wydana w 1970 roku, stale cieszy się popularnością i należy do jednych z najważniejszych publikacji górskich w historii. Od czasu pierwszego wydania wiele się zmieniło, ale nie zmieniła się srogość i bezlitosność gór. Denali, bo tak dzisiaj nazywamy najwyższy szczyt Ameryki Północnej, wciąż stawia twarde warunki bohaterom, którzy mają odwagę się z nim zmierzyć.

Jak wygląda życie na szczycie?

Art Davidson w swojej książce szczerze i bezlitośnie serwuje nam dawkę informacji, na temat pierwszej zimowej wyprawy na McKinley, która zakończyła się powodzeniem. Oprócz jego osobistych przeżyć, zapoznajemy się również z fragmentami dzienników, prowadzonych przez dwóch innych uczestników wyprawy. W sposób niezwykły stara się zobrazować i pomóc czytelnikom zrozumieć, co dzieje się tam na górze, gdzie nie każdy ma siłę, chęć czy odwagę do sprawdzenia swoich możliwości. Zdobywca najwyższego szczytu Ameryki Północnej opowiada o granicach ludzkich możliwości i pokazuje, w jaki sposób przyszło mu mierzyć się z własną psychiką, która podpowiadała, że należy się poddać. Ponadto pokazuje nam magię więzi międzyludzkich i odpowiedzialności za innego człowieka, co jest szczególnie trudne, ale niesamowicie ważne w tak ekstremalnej wyprawie. Wszyscy bardzo dobrze wiemy, że bez współpracy i pomocy zbiorowej, ta i wiele podobnych wypraw nie miałaby prawa się ziścić, a my nie mielibyśmy skąd czerpać wiedzy ani możliwości do poznawania historii. Autor uczy nas pokory i wdzięczności za świat i otaczającą nas przyrodę, czyli dokładnie tego, czego nauczył go pobyt na szczycie. Dzięki swojej ambicji, wrażliwości, niezwykle silnej psychice, miesiącach przygotowania a także wsparciu ze strony ludzi, Davidson jako pierwszy w historii zdobywa górę McKinley zimą. Ten wyczyn daje mu sławę, której nie omieszkał wykorzystać w celu zaspokojenia dusz czytelników i obserwatorów wyprawy, wydając książkę “Minus 100 stopni. Pierwsze zimowe wejście na Mount McKinley“.

Kilka dodatkowych słów o książce


Jest to książka, która czyta się sama. Mimo znajomości przebiegu zdarzeń oraz zakończenia, każdemu rozdziałowi towarzyszy pełne skupienie. Narracja jest na tyle wciągająca, że zagłębiając się w trudne i bolesne wydarzenia bohaterów, czujesz się jakbyś uczestniczył w wyprawie razem z nimi. W czasie czytania odczuwasz wszystkie emocje, które towarzyszyły wspinaczom oraz masz szansę poczuć niesłychany chłód panujący zimą na wyżynach Alaski.

 

 

“Minus 100 stopni” – klasyk alpinizmu

Art Davidson to podróżnik mieszkający w Anchorage na Alasce. W 1967 roku zdobył najwyższy szczyt Ameryki Północnej. Jego reportaż “Minus 100 stopni. Pierwsze zimowe wejście na Mount McKinley” została uznana za najlepszą książkę górską przez National Geographic.

 “Minus sto stopni” – klasyk alpinizmu

Książka zawiera osobiste przemyślenia autora dotyczące tego, z jaką siłą zewnętrzną i wewnętrzną musi zmierzyć się człowiek. To opowieść o śmierci w bezlitosnych górach, które nie wybaczają. Podróżnik opowiada dokładnie wejście na szczyt oraz po drodze występujące zamiecie, które uwięziły uczestników wyprawy na McKinley w zboczu na kilka dni. Tam właśnie okazało się, jakie są granice ludzkich możliwości oraz współpraca i siła koleżeńskich więzi.

Autor wziął na siebie odpowiedzialność za życie innych ludzi, miał ogromną odwagę, marzenia i ambitny cel – zdobycie największego szczytu Ameryki Północnej zimą. Droga na górę była trudna, zostawiła za sobą ofiary, ale mimo wszystko zakończyła się sukcesem, choć powrót na własnych nogach nie mógł się udać.

Historia zdobycia McKinley to opowieść o przeżyciu niesamowitej przygody w ekstremalnych warunkach. Książkę charakteryzuje:

  • niewyobrażalne zimno i huraganowe wiatry;
  • nieustanna adrenalina i ciągłe skupienie;
  • wystawianie na próby przyjaźni, więzi i relacje;
  • mierzenie się z własnymi słabościami;
  • odpowiedzialność za siebie i innych.

Dzienniki z wyprawy alpinistów

Wyprawy zimowe to proces – zawsze wymagają odpowiedniego przygotowania, sprzętu, wcześniejszego zahartowania organizmu i, przede wszystkim, wielkiej odwagi. Zdobycie szczytów Korony Ziemi to marzenie nie jednego alpinisty.

Reportaż o wyprawie na Mount McKinley, zwaną obecnie Denali, Art Davidson napisał zawierając wszystkie szczegóły dotyczące tej ekspedycji. Wyruszyło na nią siedmiu śmiałków zimą 1967 roku, ale nie wszyscy z alpinistów przeżyli, tylko trzem udało się dojść na sam szczyt. Ci, co dotarli, zostali pierwszymi zimowymi zdobywcami tej potężnej i złowrogiej góry na Alasce.

Książka zawiera fragmenty z dzienników, które prowadzili koledzy Arta – dwoje innych uczestników wyprawy. Pozwala nam, czytelnikom, spojrzeć na relacje między towarzyszami z innej perspektywy niż Davidson. Każdy człowiek jest bowiem inny i ma inne odczucia. Dzięki tym wpisom możemy poznać ich myśli, spostrzeżenia, nieporozumienia oraz wspólny cel.

Obowiązkowa pozycja dla miłośników gór

Tak naprawdę nie tylko – dla każdego będzie ciekawą lekturą, która na pewno wywoła mnóstwo emocji. Ale miłośnikom gór, wspinaczki, alpinistom, przypadnie szczególnie do gustu i stanie się bliska. Książka wzbudza podziw i respekt.

 

 

Zdobyć szczyty Korony Ziemi – marzenia każdego alpinisty

Art Davidson, to podróżnik i fotograf, który w 1967 roku zdobył jeden z najzimniejszych szczytów górskich na całej naszej planecie – Mount McKInley na Alasce. Napisał o tym książkę – Minus 100 stopni. Pierwsze zimowe wejście na Mount McKinley ze sklepu taniaksiazka.pl, która natychmiast została uznana za najlepszą książkę górską wszech czasów przez National Geographic i nie ma się co dziwić, bo był to na prawdę ogromny wyczyn.

Zdobyć szczyty Korony Ziemi – marzenia każdego alpinisty

Górskie wyprawy zimową porą wymagają nie tylko odpowiedniego przygotowania, sprzętu, zahartowania organizmu, ale także posiadania ogromnych ambicji, odwagi, determinacji i odrobiny szaleństwa.

Książkę o wyprawie do Ameryki Północnej na Mount McKinley, górę zwaną obecnie Denali, Art Davidson opisał tak szczegółowo, że momentami przenosi nas, czytelników, do postaci jednego z siedmiu członków ekspedycji zimy 1967 roku.

Cztery godziny światła słonecznego

Art Davidson sam o sobie opowiada, że jako dziecko był bardzo rozczarowany i rozgoryczony, gdy dowiedział się, iż wszystkie kontynenty zostały odkryte. Postanowił zrobi coś niezwykłego, coś, czego jeszcze nikt przed nim nie dokonał i jako cel wybrał wspinaczkę na McKinley zimą. Wielu jego znajomych alpinistów uważało, że to wręcz niemożliwe i nie może się udać. Temperatury oscylowały przecież o tej porze roku wokół  minus 60 stopni, a wiatry często osiągały nawet 160 mil na godzinę. W grudniu na całą dobę przypada średnio 4 godziny światła słonecznego.

O wyprawie

Art opowiada kolejne wzloty i upadki podczas wyprawy, początkowy problem ze skompletowaniem zespołu, następnie śmierć jednego z kolegów w szczelinie. Książka to nie tylko opowieść o słabościach i sile. To osobiste przemyślenia o granicach ludzkich możliwości dotyczące tego, z czym musi zmierzyć się człowiek zimą w górach: krótkie dni, długie noce, oraz burze śnieżne i kilkudniowe zamiecie, które uwięziły jego i towarzyszy w  trzech różnych obozach na zboczu na sześć dni.

Zespół napotyka na ukryte szczeliny, lodowe, strome wzniesienia, głęboki śnieg, całe pola głazowe i wspomniane już ekstremalnie niskie temperatury. Davidson przedstawia, iż w pewnym momencie odczuwalny chłód wynosił minus 148 stopni. Nie do pojęcia.

Historia zdobycia McKinley

Ambitny cel, zdobycia największego szczytu Ameryki Północnej zimą. Droga do jego realizacji okazała się trudna i bardzo bolesna, ale zakończona sukcesem. Trzech z kolegów dotarło na szczyt.

Historia zdobycia McKinley to opis wielkiej przygody odbytej w ekstremalnych warunkach. To strach o życie swoje i kolegów towarzyszy, niewyobrażalny ziąb, lodowate wiatry, nieustanna adrenalina i ciągłe skupienie a także mierzenie się z własnymi słabościami.

Dzienniki z wyprawy alpinistów

Jeden z członków zespołu opowiada historię, wstawiając fragmenty dzienników kilku kolegów, co pozwala spojrzeć z trochę innej perspektywy, na relacje między członkami załogi. Jako czytelnicy poznajemy ich myśli, odczucia, nieporozumienia oraz wspólny cel.

Obowiązkowa pozycja dla miłośników gór

Zdecydowanie książka jest pozycją obowiązkową dla miłośników gór i wspinaczki. Tak naprawdę nie tylko – dla każdego będzie ciekawą lekturą, która na pewno wywoła mnóstwo emocji. Wzbudza podziw i respekt.